TAG: Ile jest warta moja twarz ?!


Nie rzucam słów nawet tych pisanych na wiatr i tak jak obiecałam wczoraj - dziś zapraszam na ...
TAG: Ile jest warta moja twarz ?! (gęba :)). 
Z racji tego, że moja pielęgnacją mocno się ostatnio uspokoiła. Już nie ryzykuje i nie kupuję żadnych specyfików pod wpływem impulsu. Do pielęgnacji podchodzę dużo bardziej przemyślanie :) (hihih czy jest takie słowo .... ?!)


Tak więc po kolei ... zaczniemy od tych produktów, które stanowią moją wieczorną rutynę

Po primo pierwsze ... "Środki Myjące"
1. Oillan: dermatologiczny żel micelarny do mycia twarzy - ok. 20,00 zł
2. BeautyLab: zestaw oczyszczający z kwasem glikolowym, enzymami owocu granatu (prezent, lub jak kto woli tzw. gratis i produkt ten muszę rozłożyć na czynniki pierwsze, gdyż żel jest w części myjącej a olejek w części kremowej)
3. Natura Siberica: czarne mydło - Detox - coś ok 50,00 zł
4. Eveline: peeling enzymatyczny z olejkiem arganowym - coś ok. 10,00 zł ?! (zabijcie mnie, a nie pamiętam i tak)


Podsumowywując: ok. 80,00 zł


Po drugie: "Środki Domywające"
Jak już pozmywam wszystko, co powinno zostać zmyte z mej twarzy a żeby się upewnić, że już nic tam nie ma to ... 
5. Garnier: płyn micelarny 3w1 - 17,99 zł, choć bywa w różnych promocjach ja swój dorwałam za 14,99 zł


6. Garnier: dwufazowy płyn do demakijazu oczu - coś ok. 9,99 zł
Choć właściwie warto by w tym miejscu zaznaczyć, że Garnierów do oków jest trzy:
* dwufazowy
* odświeżający płyn do demakijazu oczu
* kojący płyn do demakijażu oczu
i każdy jakoś w cenie 9,99 zł używane zamiennie. A właściwie ten który w danym momencie wpadnie w moje ręce :).


Podsumowywując: 48,00 zł 
(w zaokrągleniu)



Po trzecie "Środki Pielęgnujące"
Jeśli już buzia ma jest czysta jak łza, to czas najwyższy na kremy
7. Bandi: krem z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami - ok. 68,99 zł
8. Oillan Forte: (to chyba jakaś przed seria, serii balance) hydro - lipidowy krem do twarzy - ok. 18,99 zł
9. Oillan Balance: hydro - aktywny żel pod oczy (specyfik ten pojawia się podczas rutyny porannej) - ok. 18,00 zł
10. Oillan Balance: hydro - aktywny krem do twarzy (poranna rutyna) - ok. 13,00 zł
11. BeautyLab: II część zestawu olejek 


Podsumowywując: 119,00 zł
w zaokrągleniu



Po czwarte: "Środki Wspomagające"
Uzupełnieniem mojej pielęgnacji są maseczki. Kiedyś kupowałam wszystko. Co popadnie !!! Teraz właściwie odrzuciłam wszystko co do tej pory używałam na bok, czasem spoglądam w przysłowiowy kąt gdzie to wszystko leży i zastanawiam się co z tym zrobić, i dochodzę do wniosku, że być może jeszcze przyjdzie na nie czas ... A wracając do tematu maseczek - zaufałam dwóm koreańskim firmom: LomiLomi i I Want. 

Maseczki LomiLomi (zresztą jak i I Want) to maseczki fizelinowe. Kawałek materiału ostro nasączony cudownościami. Gł. wyciągi, naturalne z owoców. 
Maseczki LomiLomi można zakupić pojedynczo w cenie 3,99 zł za sztukę lub w zestawie za ok. 27,50 zł.
Natomiast maseczki I Want można zakupić tylko w zestawie, 5 szt kosztuje 24,99 zł


Podsumowywując: 52,50 zł
w zaokrągleniu


Po piąte: "Środki Ochronne"
I dziś rzutem na taśmę do mojej pielęgnacji dołączył jeszcze jeden produkt marki I Want. Jest to krem do twarzy z filtrem spf 50 - ok. 14,00 zł.
Postanowiłam zainwestować w ten krem ponieważ w pielęgnacji nocnej pojawiają się kwasy. Co prawda stężenie jest ok 5% ... ale, żeby nie być mądrym Polakiem po szkodzie wolę się zabezpieczyć. Nie ryzykować jakimiś podrażnieniami, liszajami czy swędzeniem. 


Podsumowywując: 14,00 zł 





Suma Sumarum:
Środki myjące: 80,00 zł
Środki domywające: 48,00 zł
Środki pielęgnujące: 119,00 zł
Środki wspomagające: 52,50 zł
Środki ochronne: 14,00 zł
Suma: 313,50 zł
Ał !!! trochę się wydało :). Ale czego człowiek - kobieta, nie zrobi/nie wyda na urodę :) ?!
I tym oto optymistycznym akcentem mój TAG dobiegł końca :)

I to by było na tyle ... 
Tak prezentuję się wartość, bynajmniej pielęgnacyjna mojej twarzy :)
Kosmetyków kolorowych wolę w to nie mieszać, gdyż zdecydowanie mam ich za dużo !!! i chyba wolę nie wiedzieć ile, ciężko zarobionych pieniążków na nie wydałam. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że ciągle mi mało i ciągle wynajduje jakieś nowe potrzeby - produkty, które są mi niezbędnie do życia, szczęścia potrzebne :). W pracy mam już odłożoną siateczkę, całkiem pokaźnych rozmiarów z kredkami na linię wodną, paletkami cieni w różnych, różnistych kolorach ... jakieś lakiery do paznokci ... Oszaleje normalnie.

P.S No żesz dzisiaj chyba wszystko sprzysięgło się przeciwko mnie !!! Aparat nie chciał dobrych, ładnych zdjęć robić. Jak już zrobił to jak z łaski i nie takie jak trzeba. Później komputer nie chciał czytać karty jak już ją przeczytał to nie było zdjęć i musiałam wszystko od nowa ... Z wielkimi bólami i cierpieniem. Ale jest !!!

Komentarze

  1. O! Zrobiłaś wersję pielęgnacyjną, ja makijażową - de luxe i normal :D Ale chyba pokuszę się o zrobienie wersji pielęgnacyjnej hmmm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo (bo chyba takową wersję gdzieś widziałam :)). Poza tym wydała mi się łatwiejsza do ogarnięcia produktowo. Makijażowych rzeczy mam od cholery i ciut ciut i ciąglę coś dokupuję. Właściwie nie ma miesiąca a może nawet tygodnia żebym czegoś nie zakupiła. Więc jak by mi się udało, jakimś cudem wszystko zebrać do tzw kupy a później obfotografować to pojawił by się problem przy przypomnieniu sobie cen. A i chyba nie chcę wiedzieć jak dużo wydałam te 300 i tak są straszne :).
      Idę do Ciebie oglądać jak wyszła wersja kolorowa ...

      Usuń
  2. Jeszcze nie widziałam tego tagu w wersji pielęgnacyjnej:) fajnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a dziękuję. Cieszę się, że się podobało :)

      Usuń
  3. Z kolorową chyba by mnie krew zalała. Zanim bym wszystko zebrała w jedno miejsce, a żebym sobie wszystkie ceny przypomniała ... a jak już bym podsumowała ... doznała bym szoku. Wolę nie liczyć - nie chce wiedzieć !!! Ciesze się, że Wam się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale bym sobie wypróbowała takie czarne mydełko! nonono, spora sumka się uzbierała! ale tak jak mówisz, czego się nie robi dla urody? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mydełko bardzo fajne, stosuję je dwa razy w tygodniu. Właściwie wymienia się z peelingiem :)

      Usuń
  5. To co kładę na Twarz ograniczyłam swego czasu do 4 rzeczy - żel do mycia, peeling enzymatyczny w proszku (oczywiście nie codziennie), krem do twarzy i płyn micelarny; czasami do tego dorzucam krem pod oczy...czasami mi się wydaje, że im mniej wynalazków tym lepiej :) najdroższy z tej listy jest krem do twarzy (ok 400 zł) muszę mieć dobry krem, reszta moze byc z pólki średniej np płyn micelarny za ok 9 zł

    to samo z włosami - kiedyś miałam jakąs manię: maseczka taka, sraka, nabłyszczacz lakier itd a teraz się opamiętałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o włosy to się nie spinam i nie cuduje światem, nie warjuje na widok slsów czy innych sylikonów w składzie. Szampon to ten kosmetyk który zmieniam najczęściej - i właściwie nie lubię tych naturalnych bo po nich włosy są tępe i trzeba, bynajmniej ja muszę użyć odzywki. A odżywek nie lubię bo mi się zaraz przetłuszczają włosy. Więc tak na dobrą sprawę używam do pielęgnacji włosów szamponu i jakiegoś olejku.
      Jeśli chodzi o twarz to jak widać sprawa jest trochę bardziej skomplikowana. Bo z gębusią jest tak, że jak odpowiednio wcześnie nie zaczniemy o nią odpowiednio dbać to później jest masakra. Mniej więcej między 22 a 25 rokiem życia w skórze ustaje proces produkcji kolagenu, elastyny i kwasu hialuronowego :). Elastyna i kolegan zawarty w kremach się nie wchłania !!! jedynie kwas, ale musi być drobnocząsteczkowy. Tak więc idealny jest krem z kwasem migdałowym który stymuluje komórki do produkcji kolagenu i elastyny i nawilża. I niestety ale z wiekiem się to pogarsza. Kiedyś paciałam na gębę dużo różnych rzeczy zależny co mi w ręce wpadło (albo sama kupiłam albo dostałam na jakimś szkoleniu), nie byłam zbyt wierna jednemu produktowi. No może poza żelem Tołpy. Ale od kiedy skóra na mojej twarzy szaleju się opiła z mieszanej/tłustej zamieniła się w suchara. Musiałam mocno się zastanowić i zmienić podejście do jej pielęgnacji.
      Krem Bandi - bo jest kwas migdałowy
      Oilln - bo jest kwas hialuronowy, ma lekką konsystencję, szybko się wchłania. Idealnie nadaje się pod makijaż
      Oillan krem pod oczy - kwas hialuronowy, lekka żelowa konsystencja
      Garniery: micel bo nie szczypie w oczy, nie wysusza, jest delikatny i radzi sobie świetnie, ze wszystkim co nałożę na buzię, płyny do oczu, właściwie ciekawość i czasem (zwłaszcza dwufazowy) do zmycia czegoś wodoodpornego, żeby nie szorować i nie podrażniać oczu, nie rozciągać skóry,
      Czarne mydło: z racji cery mieszanej (kiedyś) marzyłam o pozbyciu się rozszerzonych porów a ten specyfik miał mi w tym pomóc (widziałam efekty u osoby go stosującej i byłam zachwycona) więc się skusiłam i działa.
      Peeling eveline za dobry skład i przystępną cenę
      Maski I Want czy LomiLomi są rewelacyjne cenowo za szt wypadają porównywalnie z innymi (coś ok 5 zł) ale nie mają konserwantów, parabenów i innych pierdów ... materiał jest ostro nasączony i śmiało można użyć jej dwa razy.
      Krem z filtrem tak jak wspomniałam pojawił się z racji kwasów, choć ich stężenie jest małe. ale wolę dmuchać na zimne. Poza tym za 14 zł nie kupię kremu z filtrem 50.
      AA i mycie żel micelarny 20 zł to nie duży wydatek a wolę nie wysuszać bardziej gęby zwykłym mydłem z wodą :)
      Szczęście w nieszczęściu, że tej sumy nie wydałam jednorazowo tylko stopniowo rozciągnęła się w czasie. Jednorazowo najwięcej wydałam na krem Bandi ....
      W pewnym wieku (hihihi po 30 skóra staje się bardziej wymagająca :)) i uważam, że warto wydać więcej na krem, tylko wcale nie musi być to Vichy !!! (przereklamowany shit !!! a poza tym jaki to dermokosmetyk ?!) a cała reszta wspierająca pielęgnację może być tania jak barszcz ale dobra !

      Usuń
  6. Lubię ten tag, kiedyś go zrobiłam u siebie w wersji z kolorówką (z tym, że ja rzeczy do makijażu mam malutko). Zbieram się i zbieram do zakupu któregoś z tych płynów Garniera i zebrać się nie mogę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się kiedyś zbierzesz/zdecydujesz to polecam płyn micelarny. Jest świetny, delikatny, nie szczypie w oczy i radzi sobie nawet z wodoodpornym makijażem. Jest uniwersalny i do oczków i do buzi

      Usuń

Prześlij komentarz

Jeśli byłeś ..., widziałeś ..., czytałeś..., oglądałeś...,
Proszę zostaw po sobie jakiś ślad w postaci komentarza ...
Jestem też ciekawa Twojej opinii na poruszany prze ze mnie temat :).
Z góry Dziękuje - Moni :*