Moni Maluje #15 + gąbeczka Yves Roche & pędzelki

Wszystko zaczęło się od różowego jaja Beauty Blender (choć są i czarne i białe, to jednak największą popularnością cieszy się właśnie różowe ...). Świat blogerek, vlogerek, wizażystek oszalał na punkcie tych jaj. Wiele z przedstawicielek Świata Urodowego (Vlogerki, Blogerki, Wizażystki razem) odłożyło na bok pędzle - te małe, większe, skunksy, języczkowe, naturalne czy syntetyczne wychwalając pod niebiosa to skromne z pozoru jajko. Sekret rzeczonego jajka tkwi w materiale z jakiego został wykonany. Nie długo trzeba było czekać aż inni potentaci kosmetyczni pójdą za ciosem - sukcesem jaj, i wyprodukują własne wersje. I tak doczekałyśmy sie już Chińskich fioletowych baniek, różowych jaj z Inglota, Esscence też miało swoją wersje no i jak na razie moje ulubione "poramańczowe" (Na BB nie stać mnie) RealTechniques. 
Wczoraj wracając ze szkolenia BHP, żeby skrócić czas oczekiwania na autobus i sie nie nudzić wpadłam do Yves Roche. Pochodziłam, pozwiedzałam - znów się chyba zakochałam w zapachu ich produkcji. I w pewnym momencie, wychodząc w oczy mnie wpadła ta gąbeczka - kształtem przypomina te Chińskie, fioletowe podróbki BB - taka bańka cena 19,99 zł. Pomacałam tester a, że mam jakieś doświadczenie gąbkowe, wydała mi się całkiem przyzwoita ... 
Tak więc dziś znów post tzw 2 w 1 - będzie makijaż (inspiracja pochodzi od DagmaryWłoch z BlogMakijaż.pl)


Ale może po kolei, wspomnę jeszcze, że doleciały moje pędzle więc słów kilka o nich też tutaj będzie - to tzw pierwsze wrażenie.
Na pierwszy ogień Gąbeczka - tak jak wspomniałam, kształtem przypomina te chińskie podróbki BB, koloru kremowego. Jest bardziej gładka, taka aksmaitna w dotyku niż moje jajo z RealTechniques, jest bardziej elastyczna i wykiana jest z innego tworzywa. Na gąbeczce RT widać pory a na tej nie.
Niestety nie wykonałam zdjęć porównawczych obydwu gąbęk ze względu iż mój pomarać jest ufafluniony strasznie i wstyd go pokazywać. Dzisiaj szykuje się pędzelkowe pranie więc i gąbeczka wpadnie pod wodę :). 




Teraz czas na pędzelki, których sztuk kilka wykorzystałam podczas wykonywania makijażu.










Więc tak - do zakupu owych pędzelków zmusiła mnie moja praca (makijażysta w HeBe, jest nas 3 i mamy jeden zestaw pędzli i nie możemy doprosić się kolejnego ...). Kiedy jesteśmy na tygdoniu w pracy i makijaże są pojedyncze nie stanowi to problemu, natomiast pojawia się on w rozmiarach gigantycznych w weekendy - jesteśmy dwie a makijaże są co 30 zmin. Nie wspomnę o tym, że czasem pędzle są jeszcze w użyciu przez koleżankę a żeby je umyć, zdezynfekować i dać chwilę podeschnąć to można zapomnieć ... Skoro pojawił się ten problem, żeby przedewszystkim mieć komfort pracy i dbać o higienę pędzli (głośno o tym było swego czasu na blogach, że w HeBe używa się testerów do makijaży i nie dezynfekuje pędzli - otóż z testerami to prawda jeśli chodzi o pędzle zawsze są dezynfekowane - płyn jest w piance, dość szybko czyści i dezynfekuje pędzle, tylko pozostają wilgotne ...) zaczęłyśmy przynosić swoje (moje koleżanki mają swoje takie pracowe pędzle, a ja jeszcze się nie dorobiłam takowego zestawu ... ) a szkoda mi było moich osobistych/prywatnych ... A, że w sobotę szykuje się istny szał makijażowy stwierdziłam raz kozie śmierć poszukam pędzelków na allegro. Będę szczera chcałam przy jak najmniejszym nakładzie finansowym zakupić jak największą ilość pędzli w etui ... wyszukałam kilka aukcji i ta mnie zaintrygowała [klik]. Hmmm 34 pędzle za 49,99 + kosz przesyłki, w sumie jakieś 63 zł. I, że niby z włosia naturalnego ... a co tam. Kupiłam.
Powiem tak etui spoko, porządnie wykonane, wszystkie pędzle te do cieni, ust, brwi itp itd jak najbardziej ok. Natomiast pędzle do pudru, różu, bronzera i rozświetlacza - rozczarowały mnie małą ilością owłosienia i niesamowitym smrodem (to ponoć przez te nasadki plastkikowe jakie miały na sobie) - to raz, a dwa - postanowiłam je uprać, żeby jutro nie smrodzić ludziom przed nosem (nowe, nie używane) a podczas płukania wypłukiwał się kolor (bo mają jakiś taki dziwaczny bordowy). Wszytskie pędzle mają plastikową rączkę a włosie mieszka w metalowej nasadce. Całe szczęście, że pędzli do pudru, różu, bronzera i rozświetlacza mam nadprogramową ilość ... I dodam, że nie są jakoś oszałamiająco miękkie a nawet wręcz są nie miękkie - to pierwszy minus, a drudi, że jest tylko jeden pędzel do rozcierania cieni, liczyłam przynajmniej na dwa, trzy.

Zestaw skłąda się z następujących pędzli :


Duży pędzel do omiatania twarzy (włosie kucyka) długość włosia: 45mm
Duży pędzel do pudru/różu (włosie kucyka) długość włosia: 40mm
Średni pędzel do pudru/różu (włosie kucyka) długość włosia: 35mm
Mały Pędzel do pudru/różu (włosie kucyka) długość włosia: 32mm
Skośny pędzel do różu (włosie kucyka) długość włosia: 35mm
Pędzel do rozcierania cieni (włosie sobola) długość włosia: 15mm
Pędzel do podkładu (włosie kozy) długość włosia: 16mm
Pędzel do konturowania/ rozświetlacza (włosie kozy) długość włosia: 13mm
Pędzel do konturowania/ rozświetlacza (włosie kozy) długość włosia: 15mm
Krótki pędzel do cieni (włosie kozy) długość włosia: 10mm
Zaokrąglony pędzel do cieni (włosie kozy) długość włosia: 15mm
Duży ukośny pędzel do cieni (włosie kozy) długość włosia: 14mm
Krótki pędzel do cieni (włosie kozy) długość włosia: 9mm
Duży pędzel do brwi (włosie kozy) długość włosia: 12mm
Zaokrąglony pędzel do cieni (włosie kozy) długość włosia: 11mm
Skośny pędzel do cieni (włosie kozy) długość włosia: 12mm
Zaokrąglony pędzel do cieni (włosie kozy) długość włosia: 10mm
Zaokrąglony pędzel do cieni (włosie kozy) długość włosia: 9mm
Krótki pędzel do cieni (włosie kozy) długość włosia: 7mm
Skośny pędzel do cieni (włosie kozy) długość włosia: 10mm
Mały pędzel do brwi (włosie kozy) długość włosia: 10mm
Zaokrąglony pędzel do cieni (włosie kozy) długość włosia: 9mm
Pędzelek do brwi (włosie kozy) długość włosia: 6mm
Skośny pędzelek do eyelinera (włosie kozy) długość włosia: 5mm
Dłuższy pędzelek do nakładania korektora (włosie kozy) długość włosia: 8mm
Krótki pędzelek do nakładania korektora (włosie kozy) długość włosia: 4mm
Pędzelek do pomadki (tworzywo sztuczne) długość włosia: 7mm
Pędzelek do pomadki (tworzywo sztuczne) długość włosia: 9mm
Pędzel do omiatania twarzy (włosie kucyka) długość włosia: 40mm
Mały okrągły pędzel do cieni (tworzywo sztuczne) długość włosia: 6mm
Cienki pędzelek do eyelinera (włosie kucyka) długość włosia: 7mm
Pacynka do cieni (tworzywo sztuczne) długość włosia: 10mm
Szczoteczka do rzęs i brwi (tworzywo sztuczne)
Szczoteczka z grzebykiem do rzęs i brwi (tworzywo sztuczne)
   
Czas na gwoździa programu mkijaż - Smoki :) w zieleni












 Użyłam następujących kosmetyków: 

 




























1. Podkład Bourjois 123 N'52 Vanilla
2 .Cienie My Secret Matt 510 ?!, 517, 511
3. Cień Kobo 117 Caffe Latte
4. Pomadka Bell Glam Royal 071
5. Róż Bell Fun Multi Blush N'02
6. Kredka szaro - stalowa na linię wodną oka Bourjois Metallise nr 51
7. Kredka do brwi Catrice 030
8. Tusz do rzęs - Gosh

wspomnę jeszcze o produktach, których nie ma na zdjęciu

Jako bazę na powieki użyłam kremowego cienia Maybelline ColorTattoo 45 Infinite White,
Bronzerem moim byla/jest czekoladka od Bourjois (z racji tego, że mam ją w opłakanym stanie ...),
i tradycyjnie rozświetlacz Revlon ColorStay,
Puder Vichy Area Teint Mineral 20 Nude.

Komentarze

  1. Piękny .... tylko tak jak wspomniałam wyżej pędzle do tzw zadań specjalnych są takie średnie. Warto było kupić choćby dla pozostałych 30 :)

    OdpowiedzUsuń
  2. :) mnie w tym wszystkim naj naj podoba się ten zielony limonkowy kolor :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jeśli byłeś ..., widziałeś ..., czytałeś..., oglądałeś...,
Proszę zostaw po sobie jakiś ślad w postaci komentarza ...
Jestem też ciekawa Twojej opinii na poruszany prze ze mnie temat :).
Z góry Dziękuje - Moni :*